H.U.M.A.N. – automat z przekąskami nowej generacji

Data publikacji: 2012-01-19 20:45:23

Nowojorczyk Sean Kelly był nadzwyczaj częstym gościem siłowni. W 2003, po dość ciężkim treningu, wyszedł z klubu w poszukiwaniu zdrowej przekąski i znalazł się w kropce.

„Poszukiwałem czegoś zdrowego i energetycznego do zjedzenia na szybko, tymczasem nie mogłem znaleźć niczego takiego w promieniu pięciu przecznic” - mówi. „W pobliżu były same restauracje ze stolikami przykrytymi białymi obrusami, sklepiki z podstawowymi artykułami albo z bajglami”.

W trakcie poszukiwań Kelly zobaczył kobietę w sportowym kostiumie zmierzającą do automatu po colę, którą później umieściła w uchwycie znajdującym się przy bieżni. „Spojrzałem na to i stwierdziłem, ze to bez sensu”.

I tak Kelly założył FitFuel, firmę oferującą zdrowe przekąski właścicielom automatów sprzedających, po krótkim czasie przemienił się w detalistę internetowego i zbakrutował. W 2007 Nowojorczyk nadal był owładnięty ideą wprowadzenia zdrowej żywności na siłownie, do szkół i biurowców. Powrócił do pierwotnego zamysłu i założył h.u.m.an. (helping unite man and nutrition) Healthy Vending – firmę oferującą automaty jego własnego pomysłu ze zdrowymi przekąskami.  

Jak wygląda automat nowej generacji? Jest duży, ale o 30 proc. bardziej wydajny od starszych wersji. Wszystkie światła są diodami, a zamiast korkociągów z trudnością wypychających torebki z chipsami, maszyna Kelly'ego używa taśmociągu z pasków. Poza tym maszyny przyjmują karty kredytowe i debetowe.

Ale największą różnicą jest wyświetlacz zamieszczony w górnej części urządzenia, który pokazuje reklamy i informacje o odżywczych właściwościach produktów znajdujących się w maszynie.

„Uważałem, że największym problemem był niewystarczający dostęp do pożywienia, ale teraz wiem, że to był tylko drugi największy problem”, stwierdza Kelly. „Zanim nie wyedukujesz kogoś, on sam nawet nie wie, że potrzebuje odpowiedniej diety”.

Jak na razie h.u.m.a.n. sprzedał ponad 500 maszyn operatorom w całym kraju, którzy mogą uzupełniać ich zawartość z oferty liczącej ponad 5 tys. produktów, włącznie z batonikami energetycznymi i sokami, szortami gimnastycznymi i ręcznikami. Kelly liczy na to, że do końca 2011 tysiąc z jego maszyn znajdzie się w szkołąch, szpitalach, biurowcach i innych miejscach publicznych.

Kelly pracuje także nad maszyną, która będzie gotowała i serwowała dania powstające z mrożonek.

 

Źródło: Enterpreneur

 

« Wróć do listy artykułów